Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
znajomijoe.pl blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl darmowe forum val.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl forumforum.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
Still waiting

namber 113

jest juz lepiej. wczoraj pisaliśmy i chociaz w dalszym ciągu nie wszystko rozumiem tak do końca, to powiedzmy, że jest lepiej :)

wiesz co w tobie najbardziej lubie? to, że tak szybko potrafisz mnie rozgrysc. jestes pierwszym facetem, który na tyle wyspecjalizował sie w sztuce czytania między wierszami, ze za każdym razem twoje spostrzegawcze uwagi rozkładają mnie na łopatki.
i pomysśleć, że to ja studiuje psychologię..

czarnulka 25/10/2007 09:21:54 [komentarzy 3] Komentuj

namber 122

ja też potrafię być trudna, uwierz.
nie odzywam się już do M. całe 2 dni. tak z przekory. żeby udowodnić, pokazać, że ja też potrafię go wkurwić tak samo jak on mnie.
"ja po prostu nie wiem, co ci pisać".
chciałeś? to masz.
chyba cię to bawi. taka była anka? ta pierwsza też taka była, tak? a potem mi się żalisz, że zawsze dawałeś dziewczynie wolną rękę, która kończyła się tym, że wolała iść z kumplami na piwo niż spędzić z tobą trochę czasu. z czasem widzę, że chyba sam to prowokowałeś. i sprobuj mi tylko powiedzieć później, że czasem starasz się tak pisać esy żeby mnie nie urazić. że ja niby taka delikatna jestem. jestem. bywam. i wtedy chce cię mieć przy sobie. wtulić się, wypłakać i wiedzieć, że jesteś kiedy cie potrzebuje. dla całego świata mogę być strongmanem, ale przed własnym facetem chyba nie muszę udawać? ale skoro cię to bawi, to zobacz jak świetnie radzę sobie bez ciebie. popatrz i zastanów sie czy rzeczywiście na tym ci właśnie zależy.

wczoraj leżałam w łóżku, trzymając telefon w ręku. myślałam o tobie-nagle wibracja. Tomek. chce się spotkać.
pójdę, żebyś wiedział.

czarnulka 24/10/2007 10:01:17 [komentarzy 0] Komentuj

namber 121

z M. przystepnie. powiedzmy, ze dobrze chociaz wciaz tkwia w powietrzu słowa nie do powiedziane (to sie razem pisze?)
no anyway. przez esemesy ciezko sie dogadac.

a dzisiaj ten zafajdany referat. anka schrzaniła robote, mialo byc szybko jest do dupy. zle podzielila material-teraz magda ma 31 stron do omowienia a ja 3 :/ w dodatku anka wczoraj napisala, ze zlapala wirusa grypy zoladkowej i ze caly czas z niej leci (albo jedna albo druga strona). nie wiemy skad wytrzasniemy laptopa do prezentacji i ogolnie jest kolorowo..

"udany" dzien sie zapowiada tfu tfu (nie projektuj! ;)


a za oknem zimno i przygnebiajaco.

dobrze chociaz, ze wygralismy te wybory. SPIEPRZAJ DZIADU!

czarnulka 22/10/2007 06:07:07 [komentarzy 1] Komentuj

namber 120

śnił mi się dzisiaj Dominik.
Kolejny postrzepiony sen, bez ładu i składu i tylo taki cichy szept gdzies z tyłu głowy i świadomość, że to byłeś ty. A więc znowu jesteś. Nawet nie wiesz, jak bardzo się cieszę, że pamietasz.

Gdybyś tylko tu był. Gdybyś wiedział. Mój Boże, cały świat się zmienił odkąd cie juz nie ma.

Myślę o tobie codziennie. Pewnie to wiesz. Nie ma dnia, zeby twoje imie nie pojawiało mi się w głowie...

Tak bardzo cie teraz potrzebuje. Twoich słów, twojej wrażliwosci, bystrego spojrzenia na swiat. Długiej rozmowy przy herbacie z cytryna...

Ja ciagle nie moge tego przezyc, wiesz? Aniele Stróżu mój.

czarnulka 21/10/2007 09:00:12 [komentarzy 0] Komentuj

namber 119.

cały wczorajszy dzień cisza. a wieczorem rozpaczliwy es, ze nie pisze, nie dzwonie i pewnie juz nie kocham.
kocham.
ciezko mimo wszystko jest dogadac mi sie z toba przez telefon. gdybys był tu blisko, wszystko było by inaczej. a tak?
piszesz mi, że mnie kochasz, że poświęcasz mi prawie każdą swoją myśl, że układasz w głowie sobie ciągle dialogi miedzy nami. i że więcej nie możesz mi dać - nie na odległość.
i co ja mam zrobić? nie umiesz mnie słuchać. wiem, uprzedzałeś mnie, że nie jesteś dobrym słuchaczem. powiedz mi tylko, co nam zostanie jak sie soba znudzimy, jak poznamy kazdy zakamarek naszego ciała? to co wtedy? bedziemy siedziec i gapić sie tępo w telewizor?

parę jeszcze dni i wypłynie z moich ust ultimatum. siłą rzeczy, to się stanie samo. a co będzie, czas pokaze.



czarnulka 21/10/2007 08:47:14 [komentarzy 1] Komentuj

namber 118

Drogi M,
nie wiem,ale zdaje sie, ze wykrakałam. ciagle mam wrazenie, ze wiekszosc moich słow odbija sie od ciebie, jak od sciany. boli mnie to.
chce walczyc i walcze, ale czasem opadaja mi rece. nie wiem czym to jest spowodowane. czy tym, ze z anka bylo tak, a nie inaczej, czy tym, ze twoja najwieksza milosc zdradzila cie i kopnela w tyłek. wiem jednak jedno. cos stoi nam na przeszkodzie. cos stoi tobie na przeszkodzie, zeby otworzyc sie do konca i powiedziec co ci tak naprawde lezy na sercu. ciagle tylko polslowkami,tak jakby dzwiek do konca wypowiedzianego słowa był zbyt bolesny. uciekasz i chowasz sie, a ja to widze i nie wiem co z tym fantem zrobic? wyciagac z ciebie siłą, dać ci czas, prosić, błagać, krzyczeć, stawiać ultimatum, rzadać?

wczoraj wkurzyłes mnie niemiłosiernie, chociaz pewnie nawet o tym nie wiesz. dzisiaj cały dzień mam telefon wyłączony. tylko po co? co ja chce ci w ten sposob udowodnic? co chce osiagnac? wzbudzic tesknote? nie. chce zebys wreszcie zaczal mnie słuchać...
chce walczyć. kocham cie. nie wiem dlaczego teraz to wszystko mi sie przytrafiło, czemu akurat ty? ale kocham cie. chce sie ciebie nauczyc na pamiec, ale chce zebys i ty nauczył sie mojego alfabetu...

czarnulka 20/10/2007 16:20:52 [komentarzy 2] Komentuj

namber 117

dziwnie tak jakoś..

czarnulka 16/10/2007 12:50:07 [komentarzy 4] Komentuj

namber 116

czasem zastanawiam sie czy aby napewno nasza relacja opiera sie na takich przesłankach, na jakich chciałabym żeby opierał się związek..


albo po prostu szukam dziury w całym.

czarnulka 11/10/2007 08:14:55 [komentarzy 3] Komentuj

namber 115

oj nie. chyba nie jestem jeszcze gotowa zeby wystawiac swoje wypociny na widok publiczny :) kiepski ze mne artysta, to po prostu jakies słowa, które stoja obok siebie i udają, że sa całościa. nie nie, czulabym sie tak, jakbym lezala rozkraczona przed wszystkimi i mowiła "patrzcie, patrzcie" ok, wiem ze to mało subtelny przyklad ale taki akurat przyszedl mi do glłowy. a moze to po prostu dlatego, ze te mysli wszystkie jeszcze sa za swieze. moze, jak uplynie duzo czasu, to pare tu wrzuce. ale jeszcze nie teraz.


z krakowem jest ok. rozstal sie z Ania juz na amen. od tamtej pory nie widzieli sie ani razu. martwi mnie troche to, ze nie mam wyrzutow sumienia. wiem jaki to byl zwiazek i jakie byly w nim relacje (to znaczy, wiem tyle ile pan z krakowa chce, zebym wiedziala) niemniej jednak jesli mysle o tej dziewczynie to w zupelnie innych kategoriach. a przeciez..rozwalilam jej zwiazek.

czarnulka 10/10/2007 08:58:24 [komentarzy 1] Komentuj

namber 114

zaczynam pisac wiersze. wreszcie wszystko, co klebi sie we mnie w srodku znalazlo swoja droge na zewnatrz.

czarnulka 6/10/2007 17:49:23 [komentarzy 3] Komentuj

namber 113

kurcze, jak to ludzie sie zmieniaja.
widzialam sie ostatnio z M. najlepsza przyjaciolka od podstawowki. lata spedzone razem, wiele historii, wspomnien.
teraz kazda to inny swiat. ona ma dziecko i faceta, z ktorym nie zawsze jest szczesliwa. klopoty finansowe i problemy z rodzicami.
kiedy opowiedzialam jej o Krakowie popatrzyla na mnie spode łba i stwierdziła, ze jej zdaniem to sie uwsteczniam. ze zawsze taka ambitna, dojrzala jak na swoj wiek, z takim "zdrowym" podejsciem do facetow. a teraz jestem z facetem, ktorego nie chce przedstawic rodzicom, duzo starszym od siebie, takim ktory swoim barwnym zyciorysem moglby obdarowac kilku innych. fakt. przezyl ciezkie chwile w swoim zyciu. 4 lata byl bezdomny i tułał sie po swiecie autostopem, sępił w krakowie pieniadze od ludzi, gral z kolegami na ulicy na gitarze zeby miec co jesc.z domu uciekl wczesnie, bo mial problemy z ojcem, od tamtej pory kontakt ma tylko z jedna siostra. przezyl tez zalamanie nerwowe kiedy zona od niego odeszla i wyladaowal w psychiatryku. pił, ćpał.
spojrzala na mnie badawczo.
ja na to patrze inaczej. staram sie ja zrozumiec. ona ma juz dziecko i inne priorytety w glowie. ale kiedy powiedziala mi, ze jezeli takie rzeczy mi "imponuja" to jestem nienormalna, stwierdzilam ze ja juz nie znam tej dziewczyny. glupio tylko czulam sie wysluchujac moralow od kogos, kto sam nie potrafil sobie do konca ulozyc zycia...
dla mnie nie jest wazne, ze on nie ma pieniadzy i nie jezdzi drogim samochodem. dla mnie wazne jest, ze jest kochanym i wrazliwym czlowiekiem.


owszem, zawiodlam sie troche. nie spodziewalam sie takiej rekacji ze strony bliskiej osoby.

nawet jezeli sie myle i bede zalowac to... to ja bede zalowac.

czarnulka 6/10/2007 16:29:28 [komentarzy 1] Komentuj

namber 112

dobrze było ich wszystkich zobaczyc. moje dziewczynki kochane. tak, niestety na psychologii deficyt facetow :)
oczywiscie w szkole pierdolnik jak zwykle, czyli tu sie nic nie zmieniło. specjalizacje mialy byc w tym roku, beda dopiero w przyszlym. oczywiscie nikt nie raczyl nas o tym powiadomic, dowiadujemy sie wszystkiego droga kropelkowa, ktos komus cos i tak dalej. to samo z podwyzkami. nikt nic nie wie, jak w czeskim filmie.
plan jest porazajacy. poniedzialek 10 godzin cwiczen pod rzad, za to we wtorek 8 godzin wykładów. cos strasznego. w srode dopiero na 14 jade do szkoly na jedna godzine (sic!) a w czwartek 4 godziny, albo 6 niepmaietam. no i na deser - piatek mamy wolny. chociaz tyle dobrze.

na linii warszawa-kraków sielankowo. wyluzowalam i jest przyjemnie. ma przyjechac do mnie za 2 tygodnie, akurat nie bedzie nikogo w domu :) wczoraj mi napisal, ze musi wreszcie spotkac sie z ania, bo splawia ja juz od kilku dni, wiec mu napisalam, zeby ja pozdrowil i uwazal na siebie. i tyle. i tak przeciez go nie upilnuje, a te czarne mysli jezeli dopuszcze je do siebie, zjedza mnie. a poza tym, nie wiem czemu, ale naprawde jestem spokojna.

czarnulka 3/10/2007 08:36:45 [komentarzy 4] Komentuj


Guestbook
wpis
zobacz




2010
Marzec
Styczeń
2009
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
2008
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2007
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
2006
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń


layout by Elvis