namber 56
nie no, musze to napisac. przed chwila uwaga na temat ładowarki
-czy ta ładowarka musi lezec w kuchni?
-musi, bo tam ładuje swoj telefon.
-heh-juz chyba nigdy nie bede miala nic do powiedzenia w tym domu BO MNIE ZAKRZYCZYSZ!
dobre.
czarnulka 30/09/2006 12:58:02 [komentarzy 0] Komentuj
namber 55
wstalismy o 4:30 - koszmar. potem szybko na lotnisko- MM jechala w milczeniu-wcale nie chcialo jej sie wracac... :(
za tydzien wraca tata..strasznie sie ciesze.
oczywiscie juz mialam sciecie z mama-wiadomo, dlugo sie nie da. wkurzaja mnie te jej dobre rady, oczywiscie MM powinna wszystko powiedziec tesciom, rozmawiac przy nich z mezem i prac swoje brudy na ich oczach. po co? - pytam sie. wyglada na to, ze mama 'skazała' juz to malzenstwo na przegrana. tak to widze-jest tak zaslepiona ewentualnym powrotem MM do polski, ze robi i mowi wszystko zeby wyszlo na jej-to zreszta zadna nowosc :/
a ja mimo, ze nigdy go nie loobilam-wcale go nie skreslam......to ma byc JEJ decyzja - ja swoje juz powiedzialam. do polski i tak nie wroci..
czarnulka 30/09/2006 12:53:58 [komentarzy 0] Komentuj
namber 54
z pocieszaniem jest tak, ze wielu go potrzebuje ale niewielu potrafi prawdziwie pocieszyc..
zyjemy całe zycie sami-smootne, ale wiem juz teraz napewno..dookoła wielu ludzi..chodza, patrza, udaja ze znaja i doceniaja..
jak mam wytlumaczyc wszystkim co lezy mi na sercu? jak mam otworzyc sie do konca i odkryc najintymniejsze sekrety, kiedy ktos nie chce sluchac..a jezeli nawet to jego pocieszenie sprowadza sie do niedbale rzuconego sloganu "takie jest zycie"..
jakie jest pocieszenie idealne? nie wiem. ale wiem, ze kiedy ktos mnie pociesza czuje sie sama, wypalona i pusta- słowa płyną gdzies w przestrzen..glupie, prawda? a jednak-potrzebuje tego, a kiedy ktos probuje mysle sobie..co ty mozesz wiedziec o tym, co ja tak naprawde mysle i kim jestem? no, skad?
nic o mnie nie wiecie..mowie wam wszystko bo inaczej zwariuje..ale to tylko słowa...mysli sama czesto nie rozumiem.
dzisiaj czuje sie bardzo samotna..
czarnulka 26/09/2006 22:19:40 [komentarzy 0] Komentuj
namber 53
SCIEMNIASZ!!!!!!! hit grilla :]
czarnulka 24/09/2006 17:02:11 [komentarzy 0] Komentuj
namber 52
mam dosc tego cyrku. nie wytrzymuje juz w domu-musze to napisac bo wybuchne. nie moge juz mieszkac z ta kobieta pod jednym dachem - nie moge juz tego zniesc. dlaczego ona nie moze zrozumiec, ze ja jestem inna niz ona? dlaczego? dlaczego zawsze musi byc tak jak ONA chce!?
podobno z domu wynosi sie wszelkie wartosci i wszystkie swoje pozniejsze zachowania, ktore przenosi sie na otoczenie. ja z domu wyniose agresje i ciagly strach o to, czy aby moje decyzje sa sluszne i czy to, co robie jest dobre. mam dosc wiecznego ucisku i wyplywajacej z niej agresji do calego swiata. jej sie nie udalo, nie jest szczesliwa ze swojego zycia i pokazuje to na kazdym kroku-swoim moralizatorstwem, swoimi "dobrymi" radami i upierdalaniem nam zycia - nie chce juz tak zyc. wiem, ze nie powinnam tego pisac, wiem, ze gdyby ona to kiedykolwiek przeczytala - bylaby zalamana wiedzac co corka mysli na jej temat..
nienawidze jej- na chwile obecna......narasta we mnie pretensja o wszystko - nie potrafimy noralnie rozmawiac, bez krzyku, bez awantury...zapominam te dobre chwile zalane litrami jadu...
czarnulka 20/09/2006 22:20:52 [komentarzy 0] Komentuj
namber 51
opowiadała z wypiekami na twarzy - ciesze sie strasznie i powiem tylko jedno - nie zaluj niczego! noc spedzona z facetem, przelotnym, poznanym mozna powiedziec, ze przez przypadek...ale noc wyjatkowa. jedyna w swoim rodzaju-noc jakiej nigdy wczesniej nie doswiadczyla w swoim zyciu. zdradzila meza. meza, ktory jej nie kocha, meza ktory nigdy niczego z siebie nie dawał a jedyny jego wklad to pieniadze co miesiac grzecznie przynoszone do domu..czlowieka, dla ktorego telewizor i koledzy byli wazniejsi niz cala reszta swiata i w koncu faceta,ktory ja zdradził.............
spedzila jedynie pare godzin z mezczyzna a opowiadala o nich jak o historii z tysiaca i jednej nocy - magicznie..pieknie, cudownie..ja nie wiedzialam, ze to tak moze wygladac..
nie zaluj niczego - powiem to jeszcze raz i podkresle - nalezalo ci sie....cos dloozszego niz dziesieciominutowa przechadzka z punktu A do B
a sprobuj miec kiedys wurzuty sumienia to osobiscie.....nie wiem jeszcze co ci zrobie, ale cos zrobie napewno :)
jestem za wiernoscia - ale taka w zamian za ktora dostajesz cos z drugiej strony.
czarnulka 19/09/2006 23:16:14 [komentarzy 0] Komentuj
namber 50
jeszcze 2 dni temu kochane aniołki, dzisiaj juz wstretne rozwydrzone bachorzyska, ktore rykiem i awantura wymuszaja wszystko - mali histerycy gr, zwlaszcza ten starszy dzisiaj dal popis swoich mozliwosci :/ myslalam, ze go tam udusze!!!
nareszcie mam chwilke dla siebie - pojechali wszyscy do wujka - teraz dlooga, goraca, relaksujaca kapiel a potem...ide spac, a co :P
czarnulka 19/09/2006 14:45:24 [komentarzy 0] Komentuj
namber 49
wieczor przebiegl w wybitnie milej i sprzyjajacej atmosferze :] ciesze sie - tego bylo mi trzeba. wyladowalismy tam gdzie zwykle i...wreszcie bylo trak, jak za dawnych czasow :P
eh, te poniedzialkowe wieczory na miodowej :P
czarnulka 19/09/2006 02:03:09 [komentarzy 0] Komentuj
namber 48
umowilam sie z A. i cala reszta. ciekawe ciekawe...
rozmowa przebiegla bardzo spokojnie i sympatycznie - zadnych pretensji, wyrzutow- czyzby konflikt zazegnany?
MM. z mama i dzieciakami pojechali do dziadka- mi przypadlo w udziale ogarnianie chalupki, bo wyglada jak po tornadzie. moze i lepiej...odpoczne sobie chwilke :P
czarnulka 18/09/2006 12:44:48 [komentarzy 0] Komentuj
namber 47
caly dzien z dzieciakami dzisiaj...- i wiecie, co? sama jestem w szoq, ale..zaczyna mi sie podobac :}
nigdy specjalnie mnie nie ciagnelo do dzieci-nigdy nie bylam Matką Polką, ktora zatrzymywala sie przy kazdym wozku na ulicy z okrzykami zachwytu na ustach..ale..."moje" dzieciaki sa fajowe :]
czarnulka 16/09/2006 21:11:08 [komentarzy 0] Komentuj
namber 46
poklocilam sie z A. - nienawidze klotni, kiedy spada na mnie deszcz argumentow wyssanych czasem z palca, to czuje sie jak gdyby ktos strzelal do mnie z kalasznikowa :/ wiec co ja zawsze wtedy robie...trzaskam drzwiami i wychodze..
pewnie teraz bedzie wielka obraza-albo z jej albo..moze z mojej troche tez. miewam czasem takie mieszane uczucia co do A. - jakies niedopowiedzenia, jakies watpliwosci gdzies przeplecione miedzy slowami...dziwne. ciekawe, czy kiedys sie okarze, ze mialam racje.
nie wiem czy wspominalam, ale K. ozenil sie z I :)
dzisiaj z nim rozmawialam- powiedzial, ze sam nie wierzy, ze jest tak swietnie..
zazdroszcze - starsznie.
a ja czuje sie strasznie samotna..
czarnulka 15/09/2006 21:28:24 [komentarzy 0] Komentuj
namber 45
dzisiaj przylatuje MM z dzieciakami-jade na lotnisko..ale najpierw musze troszke ogarnac w domu :P
czarnulka 14/09/2006 08:03:58 [komentarzy 0] Komentuj
namber 44
urodziła!!!!!!!!!!!!!!!!!! o 4tej z kawałkiem rano urodziła coreczke! Alicja jest juz z Nami! Zaraz do Niej jade!
czarnulka 13/09/2006 10:40:27 [komentarzy 0] Komentuj
namber 43
przed samym wyjsciem dostalam esa od M. - jechala do szpitala, zaczely sie skurcze!!! przed chwila napisala, ze ma skurcze co 2-5 min. i ze strasznie boli...na razie lezy na patologii, bo nawet jeszcze wody nie odeszly..moja kochana dzielna dziewczynka!
czarnulka 12/09/2006 22:22:44 [komentarzy 0] Komentuj
namber 42
zdałam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! aska zadzwonila jak bylam akurat w ciuchlandzie na wiatraku i drze mi sie do tej sluchawki - mowie-aska, spokojnie..nic nie slysze..
ZALICZYLYSMY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! aaaaaaaaa! cala sie trzeslam z wrazenia! umieram ze szczescia - wracajac do domu mialam wrazenie, ze unosze sie nad chodnikiem!
napisalam do M. - natychmiast oddzwonil z gratulacjami - jakie to fajne uczucie, miec przy sobie tak bliskich ludzi..kocham ich strasznie!
od paru juz dni nie moge sie dodzwonic do MM, dzwonila do domu, ale mnie akurat nie bylo-od wczoraj po pare razty dzwonie i nic...z tego, co mowila mama to jest fatalnie.... :( na cale szczescie za pare dni bedzie juz z nami!
czarnulka 12/09/2006 15:16:07 [komentarzy 0] Komentuj
namber 41
pogodzili sie :)
czarnulka 12/09/2006 00:26:13 [komentarzy 0] Komentuj
namber 41
mama powiedziała, ze u M. znowu cos wyszlo na jaw...przylatuje sama do polski. nie moge sie do niej dodzwonic...Boże, czy zawsze jak sie chrzani to wszystko na raz!?
czarnulka 11/09/2006 09:27:59 [komentarzy 0] Komentuj
namber 40
M. jest załamany..jutro "pocieszamy" jego poloowke..eeeh
czarnulka 10/09/2006 23:42:19 [komentarzy 0] Komentuj
namber 39
heh...i jak tu nie wierzyc wróżkom? :) B. powiedziala M. ze nie zalicze poprawki w pierwszym terminie i zdaje sie, ze sie nie pomyliła :/ wiecie co wam powiem? juz coraz mniej wierze w teorie, ze na prywatnych udupiaja specjalnie, zeby sciagac pieniadze-to zdaje sie ja po prostu jakas malo kumata jestem :/ :/ :/ no, gloopia po prostu-co tu owijac w bawelne :/
M. ma problemy miłosne. jedziemy dzisiaj wszyscy razem na la grande pocieszanie - bedziemy rozpatrywac wszystkie za i przeciw heh
w sumie to co ja mu moge biedakowi powiedziec? nie pasujecie do siebie? no, nie pasuja-coz ja na to poradze?! M. to żywe złoto - wszedzie jest go pełno, zawsze usmiechniety, zaraza nas wszystkich dookoła swoim entuzjazmem..a ona? kompletne przeciwienstwo - on wiecznie sie zamartwia, ze albo jest w zlym humorze albo, czy przypadkiem czegos zlego nie zrobil, ze ona znowu ma taka mine..
no i jak dla niego jest troszke za infantylna - taki dzieciaczek- dziewczynka jeszcze.on ma w sobie tyle sily, zeby zmienic swiat a ona ciagnie go za soba w druga strone..
no, ale jak ja moge mu to wszystko powiedziec?
zeby tylko znalazla sie wkrotce ta "wlasciwa" bo M. bez milosci uschnie jak kwiat bez wody..
czarnulka 10/09/2006 15:03:33 [komentarzy 0] Komentuj
namber 38
nastraszyli mnie no...cholera..a jesli faktycznie nie zdam? Bożeeeeeeeeeee....juz mi nic do glowy nie wchodzi...umieram kiedy otwieram ksiazki..
czarnulka 8/09/2006 20:16:17 [komentarzy 0] Komentuj
namber 37
eh boziu...straszny smutas ze mnie ostatnio wylazł..nostalgia i kompletny marazm..upycham go gdzie sie da, ale skubany wyłazi ciagle..
swoja droga, dawno juz tu nie zagladalam..ale o czym ja mam pisac? moje zycie to nie wielkobudzetowa produkcja obfitujaca w kolory, wystrzaly i fajerwerki..ot, zwykle zycie zwyklej dziewczyny. albo i nie.....bo normalna to ja jednak nie jestem - tak stwierdzam po chwili zastanowienia..
czarnulka 8/09/2006 11:34:11 [komentarzy 0] Komentuj