Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
znajomijoe.pl blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl darmowe forum val.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl forumforum.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
Still waiting

namber 24

zapomniałam wspomniec...rodzice juz wiedza o ciąży...mama zareagowała podobno nad wyraz spokojnie, za to tata popłakał sie i wyszedł gdzieś...pewnie sie uchlac...ze szczescia?

czarnulka 27/02/2006 22:38:30 [komentarzy 0] Komentuj

namber 23

taka czuje sie ostatnio bezuzyteczna, nijaka i do kitu. nikomu do niczego niepotrzebna..dziwnie tak.

ja nie wiem jak ona to robi. zawsze idzie korytarzem jak gwiazda filmowa..niby niepozorna tak a owiana jakims blaskiem,nienagannie ubrana w najlepsze ciuchy, skropiona najlepszymi perfumami...nie wiem..
ja zawsze wstaje jakas taka pomarszczona..zawsze rano dochodze znowu do siebie i jakiegos ładu w tym wszystkim..wlosy nieułożone, oczy zapuchniete od łez...a ona taka gładka..idealne ciało, idealne wszystko - jak z bilbordu usmiecha sie do wszystkich-rozdaje te usmiechy. nienawidze jej
nienawidze tego jej szczescia..tego, ze ona ma a ja nie - tak po prostu, po kobiecemu. co tu duzo ukrywac, no..nie znosimy sie obie na wzajem, a teraz bedziemy na siebie skazane..kolejna polrocze, razem bedziemy miec zajecia...patrz i podziwiaj..moje to, moje tamto, moje wszystko..

teraz to jakies apogeum..ten warunek z filozofii jeszcze na dodatek..przeciez to koszmar jakis..

wiecie..od kilku dni nic jakos mnie nie cieszy, nic nie bawi - naprawde dziwny stan..cała śpiąca niedziela..

byłam dzisiaj w Kościele...rozumiecie? ja..w Kościele...przepraszałam Boga, za to że nie potrafie sie modlic..

czarnulka 27/02/2006 22:09:10 [komentarzy 0] Komentuj

namber ktorys tam

pierwsza poprawka-niezaliczona, druga? niezaliczona...warunek? tez sie pewnie nie uda - jak wiekszosc rzeczy w moim zyciu..

skacze z okna

czarnulka 24/02/2006 13:26:13 [komentarzy 0] Komentuj

namber 22

koszmarny dzien dzisiaj był - naprawde. jak z czeskiego niemego filmu..wszystko lecialo mi z rąk, nic sie nie udawało i jak na zlosc kazde wypowiedziane słowo działało z podwoojna sila. a poza tym wykrakałam, ze moje urodziny na miodowej nie wyjda i mialam racje. ja nie wiem dlaczego ja tak od jakiegos czasu mam- powinnam przestac kłapac jadaczka, bo zawsze wychodzi na opak. juz dzisiaj sie zaczelo. P. przyjdzie, ale tylko na chwile bo ma byc ze swoja 'byłą' a ona pewnie bedzie kolejna zmanierowana lalka, ktora bedzie sie patrzyla na nas (przewaznie na mnie - ja juz tak mam) jak na kretynke i po godzinie stwierdzi, ze ona tu ani minuty dloozej nie wytrzyma. oczywiscie, najpierw musialam sie w ogole naprosic, zeby jednak wpadl bo stwierdzil, ze bez prezentu to on sie nie pokaze a nie ma ani pomyslu ani czegos tam jeszcze, juz nawet niepamietam. no, wiec kiedy juz go uprosilam to zgodzil sie laskawie, ze jednak zaszczyci nas swoja obecnoscia. milo. potem zakomunikowal mi, ze jak to w ogole i o co mi jednym slowem chodzi (bo podobno nakrzyczalam na niego) bo M. przeciez tez nie przychodzi, wiec on w ogole nie wie na co ja sie tak strasznie 'oburzam', wiec ja zrobilam oczy kwadratowe i szukam w pamieci tego kiedy to niby M. mial mnie uprzedzic o swojej nieobecnosci. niestety - nie znalazlam..wiec szybko pisze esemesa do M. juz wsciekla, juz naburmuszona..na co dostaje odpowiedz, ze faktycznie no,on jednak nie przyjdzie, bo chory i ze przeprasza strasznie bo on ostatnio duzo spraw na glowie, brat mial wypadek i on w tym calym ferworze zapomnial o moich urodzinach. prezentem zdaje sie mialo byc rzucone w eter 'sory'. A. z kolei nie przyjdzie bo P. ma byc z ta swoja 'ex' a one za soba nie przepadaja, mimo, ze ta nie wie, ze tamta z P. mieli sie ku sobie..historia rodem z ' mody na sukces'

potem gadalam z M. chcialam sie wyzalic i wykrzyczec bo tak strasznie bylam zla i wkurzona - jak to w koncu moje urodziny, piekna okazja zeby spotkac sie wszyscy razem, pogadac,posmiac sie, powygloopiac - a tu taki klops. na co M. zaproponowal, ze przyjedzie do mnie z 'odstresowywaczem' mowie mu, ze ja nie pale tego swinstwa,ale poniewaz musialam isc sie przewietrzyc tak czy siak (emocje) to umowilismy sie. zapalilam, oczywiscie zawsze sobie obiecuje, ze nigdy wiecej (tak czy siak, raz na ruski rok) gadka jakos sie nie kleila ogolnie rzecz biorac..on z przyklejonym gloopkowatym usmieszkiem na twarzy kazdym swoim slowem jeszcze bardziej draznil moje nerwy.
potem mialam wrocic do domu - powtorzyc na jutrzejszy egzamin, ale gdzie tam. tak sie 'odstresowalam' ze zaraz po powrocie do domu walnelam sie na wyrko. i tak juz zostalo. nastawilam budzik na piata rano, zeby jeszcze zeskanowac sobie wszystko wzrokiem, ale juz widze siebie wstajaca o swicie.
ogolnie rzecz biorac dzien zdolowal mnie strasznie.
dochodze do smutnego wniosku, ze im bardziej sie starasz tym bardziej wszystko sie pieprzy.

a mysli jakie mi sie teraz spiskowe knuja po glowie, to nawet nie wspomne...nikt mnie nie loobi, nikt nie kocha i wszyscy tylko czekaja, zeby obrobic mi dupe za plecami :|
aa, co za dzien! oby jutro bylo lepiej bo stracilam juz ochote na wszystko - dobrze chociaz, ze jutro z Anka poszalejemy...albo nic nie powiem bo znowu cos wykracze..

czarnulka 19/02/2006 22:06:06 [komentarzy 0] Komentuj

namber 21

ehh..jutro 14sty lutego-walentynki. gloopie, rozowe, pluszowe, rozspiewane, serduszkowo-misiaczkowe,kretynskie amerykanskie swieto. nie znosze go! wlaczysz telewizor-wszedzie trabia o milosci, wlaczysz radio- wszedzie 'i love u, i love u' otwierasz lodowke a tam zamiast jajek, sera, pomidorow - serduszka. rzygac sie chce. wszedzie pary trzymajace sie za raczki, buziaczki, cukiereczki, usciski..jak ja to przezyje? ewka, opanuj sie! i przyznaj sama przed soba, ze ta cala parodia przerasta cie bo bedziesz musiala to znosic samotnie :/

czarnulka 13/02/2006 10:39:03 [komentarzy 0] Komentuj

namber 20

no i tak znowu jakos dziwnie..szaro-buro, byle jak.
rozmawiałam z tata..przyszedl, przytulił mnie..chyba dlatego, ze widziałam po raz kolejny jak wyciąga piersioowke z wódką..zrobiło mu sie chyba głupio. nie wiem..czy on myslal, ze ja tego nie widze?
wygarnelam mu to dzisiaj.
"..bo jak sie napije to mi lepiej.."

podobno rozmawial dzisiaj z ciocia M. podobno ona chce wyciagnac reke do zgody...a dlaczego? bo podobno wujek jest chory...szkoda, ze takie rzeczy dostrzega sie dopiero wtedy, kiedy maja juz nikłe szanse na naprawe..

czarnulka 8/02/2006 16:44:37 [komentarzy 1] Komentuj

namber 19

no spieprzyłam troche, przyznaje sie. pretensje powinnam miec tylko i wylacznie do siebie - i mam. juz jadac na egzamin zdawałam sobie sprawe, ze jade tam tylko i wylacznie po to, zeby wiedziec kiedy bedzie poprawka. no i..poprawka jest 20stego. cicha nadzieja, gdzies tam gleboko tliła sie we mnie, ze moze jednak sie uda. nie udalo sie, zabraklo mi 4 punktow. Aska i reszta skacza pewnie ze szczescia, bo wszystkie pozdawały na troje.
wrocilam wczoraj do domu troche podlamana. pierwsza sesja, wazny egzamin i klapa. balam sie awantury w domu, ale..mile sie 'rozczarowalam'. mama mnie przytulila mocno i powiedziała, ze przeciez nic sie nie stalo. czyzby? stalo sie mamo, stalo. ale to nic...napisze ta poprawke na piatke, obiecuje! (mam nadzieje)

po prostu..nigdy nie przestawaj we mnie wierzyc mamo, bo wiesz jak jest..

M. nie przyjechal wczoraj..byłam zła, wyslalam mu esa..napisal mi na gadu, ze nie mogl i ze strasznie przeprasza...ze bedzie myslal i dzwonil..eh...zobaczymy..juz jest w anglii.

czarnulka 7/02/2006 12:02:51 [komentarzy 1] Komentuj

namber 18

jutro M. ma przyjechac po mnie do szkoly..prosze..jak to czlowiek potrafi byc milootki, jak czegos chce :]

czarnulka 5/02/2006 20:44:11 [komentarzy 0] Komentuj

namber 17

ok, moze i jestem wstretna i niedobra, moze jestem wybredna - ale to?? no, panowie..troche wiecej inwencji. ten esemes zwalil mnie z nog, pozwole sobie nawet zacytowac. a zatem:
"Czesc Ewcia, X z tej strony pozwolilem sobie zapisac twoj numer, tylko niewybuchaj jak na M.....hehehe. Szkoda, ze tak krutko mialas czasu, a ten glab tez niepomyslal zeby cie zatrzymac troszke dluzej, ale moze jeszcze bedzie okazja sie styknac nawet bez niego. Wiem ze teraz egzaminy itp. jak u mnie, ale moze niebawem. Naprawde fajna niunia z ciebie :P buziaki" koniec cytatu. zachowana interpunkcja i wszystkie bledy :]

jestem zrozpaczona! panowie na litosc Boska!! to ma byc podryw!? co to ma byc w ogole? FAJNA Z CIEBIE NIUNIA!?!?!? rozumiem, ze to mial byc komplement..

Boze uchowaj! :P juz chyba wole zostac stara panna..zero polotu, zero romantyzmu i jakiegos tworczego, kreatywnego myslania! ja nie wiem..mooł pasiasty..o rany no....dalej bede sie upierac przy swoim - ja jednak nie wpasowalam sie dobrze w te czasy..to wszystko jakies takie nie moje i moje zarazem..dziwne..

fajna z ciebie niunia..phi

czarnulka 5/02/2006 13:36:24 [komentarzy 3] Komentuj

namber 16

jednak przyjechal pozegnac sie...we wtorek wybywa do londynu. podziwiam go gdzies tam w glebi, za ta jego determinacje - ja bym sie chyba nie odwazyla. zostawiac tu wszystko i wszystkich i zaczynac tam od zera czyszczac kible jak sam to okresla. ehhh co ja sie z nim mam...tyle wspolnych wspomnien..dziwny z niego czlowiek strasznie, naprawde. ciezko idzie mi dogadywanie sie z nim a mimo wszystko loobie go a nawet rzec mozna, ze cenie..chociaz potrafi dzialac mi na nerwy jak nikt inny! klotni na działce u A. nie zapomne chyba nigdy...
ale i tak zycze mu jak najlepiej..mimo wszystko.

pees. nie siedzcie nigdy w samochodzie, gdzie pali sie za doozo blantow eh :]

czarnulka 4/02/2006 18:57:21 [komentarzy 0] Komentuj

namber 15

bosh bosh bosh! czy ja nigdy sie nie naucze trzymania jezyka za zebami!? faken..zawsze za duzo powiem. teraz wydarlam sie na M. tylko dlatego, ze chcialam sie polozyc a on zadzwonil i powiedzial, ze skoro ja nie chce do niego to on przyjedzie do mnie. zeby bylo smieszniej rzucilam nawet sluchawka :/ po przemysleniu : po co to bylo? no po pierwsze nie loobie jak ktos mnie stawia przed faktem dokonanym, po drugie, nie loobie jak ktos mnie stawia przed faktem dokonanym i wreszcie po trzecie - nie loobie jak ktos mnie stawia przed faktem dokonanym.i jeszcze po czwarte, dlatego ze jak jestem wybudzona ze snu to jestem zła - bardzo. jednakze fakt, ze tu o tym pisze swiadczy o tym, ze mimo wszystko mam wyrzuty sumienia i jest mi glupio.tlumacze sie! moze mama faktycznie ma racje, ze jak dalej bede taka wstretna to sobie meza nie znajde? :P zdaje sie ze obrazilam jego majestat...no, glupia no. i co ja na to poradze? nie mam nigdy czasu sie zastanowic jak ktos wyszarpie mnie ze snu i zawsze pieprze takie gloopoty, jestem zła i niemiła..ale w sumie..niech sie nauczy...ja tez pare 'niemiłych' rzeczy od niego w zyciu uslyszalam!

czarnulka 4/02/2006 16:21:15 [komentarzy 0] Komentuj

namber 14

po wczorajszym egzaminie czulam sie jakbym zostala zgwalcona psychicznie..to nie na moje nerwy :]

czarnulka 4/02/2006 10:02:58 [komentarzy 0] Komentuj

namber 13

aa, o 11:00 egzamin z bio.. - czuje jakbym miala pustke w glowie, czarna dziura..

czarnulka 3/02/2006 06:42:11 [komentarzy 0] Komentuj

namber 12

przyszedl luty...kolejny miesiac, kolejny dzien,kolejny rok zycia...luty..za 22 dni koncze 22 lata...k****, jak ten czas szybko leci..

wszystko mi juz paruje od tej biopsychologii..

czarnulka 1/02/2006 17:27:38 [komentarzy 3] Komentuj


Guestbook
wpis
zobacz




2010
Marzec
Styczeń
2009
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
2008
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2007
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
2006
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń


layout by Elvis