namber 68
a mi znowu zle na tym swiecie jest strasznie, znowu teorie spiskowe kraza mi po glowie..znowu nie rozumiem tego swiata i jego zezwierzecenia.
kiedy uslyszalam wczoraj o tragedii tej 14letniej dziewczyny, ktora powiesila sie przez tych debili, ktorzy zrobili to co zrobili na lekcji jezyka polskiego-odebralo mi mowe...do tej pory trudno mi przejsc nad tym do porzadq dziennego...
wczorajszy dzien byl raczej taki sobie. spotkalismy sie, ale wszyscy znowu mieli miny na kwinte...
ciezko to wszystko zrozumiec. znajac moje 'szczescie' piatkowa wyprawa raczej bedzie tez srednia na jeza, bo wszyscy sie tak na nia nastawiamy...zawsze tak jest.
czarnulka 26/10/2006 08:01:47 [komentarzy 0] Komentuj
namber 67
jednak stało sie. M rozstal sie z A.-ponoc tym razem definitywnie, chociaz ja nie do konca w to wierze. takie to sa niestety-te dloogoterminowe zwiazki-maja to do siebie, ze rozstania rowniez bywaja dlugie i meczace..
M. jest w rozsypce. mimo wszystko ja i tak wiem swoje-jesli nie tym razem, to kiedys napewno...ich zwiazek nie ma przyszlosci-przykro mi to mowic, ale...
czarnulka 25/10/2006 10:41:53 [komentarzy 0] Komentuj
namber 66
zawsze loobilam samotnosc-nie balam sie jej, potarfilam sie w niej odnalesc i bywalo mi z tym naprawde dobrze..
od pewnego czasu nie potrafie...samotnosc kojarzy mi sie z cierpieniem i potworna pustka..
dzisiaj jest mi zle-znowu. tym razem o dzwio A. 'przyszla z pomoca'-wyciaga mnie z domu, a to juz pierwszy krok, zeby nie myslec za duzo..
czarnulka 15/10/2006 17:12:55 [komentarzy 0] Komentuj
namber 65
uuu, zdaje sie ze zaczynamy w cala 'afere' mieszac wspolnego kolege..brawo brawo..
pozostawiam to wlasnemu biegowi..wycofuje sie. nie bede asertywna, nie odezwe sie - w dupie to mam. bede niemodna i zwyczajnie w swiecie podziekuje..dziekuje.
czarnulka 8/10/2006 20:01:06 [komentarzy 0] Komentuj
namber 64
jak ja nienawidze takich sytuacji. jak ja nienawidze kiedy palne cos, czego potem wszyscy sie czepiaja a ja nie wiem dlaczego. nienawidze.
palnelam znowu. zrobila sie z tego wielka awantura. bo 'urazilam'- urazilam dume i honor - albo po prostu trafiłam w sedno.
teraz przezywamy. dokladniej-przechodzimy faze konspiracji i spisku. wydawalo mi sie, ze na tyle sobie wyjasnilysmy, ze sprawa poszła do lamusa. niestety- jestesmy na etapie zalenia sie wszystkim znajomym jaka to ja jestem biedna bo ta małpa powiedziała to i to. a ja? ja nienawidze takich sytuacji. trzeba bylo ugryzc sie w jezyk, zamknac sie i przemilczec. a teraz nie wiem co robic. wszyscy beda spiskowac a mnie bierze obrzydzenie..
czyli co? przeprosilam. przyznalam sie do bledu bo moglam w sumie nie mowic nic. ale najwidoczniej zwykle przepraszam nie wystarczy...teraz bedziemy sie kajac i upokarzac.
nie znosze kłootni..
czarnulka 8/10/2006 19:59:04 [komentarzy 0] Komentuj
namber 63
czyzbym wykrakała? pożarłysmy sie wczoraj. oczywiscie-moja wina-jak zwykle, wiadomo przeciez.
ale ja ciagle czuje cos w powietrzu..zaczynam sie z ta mysla oswajac.
dzisiaj tata wraca.
czarnulka 7/10/2006 09:43:51 [komentarzy 0] Komentuj
namber 62
ogolny stan : zadowalajacy - przynajmniej w porownaniu z wczorajszym..moze to dlatego,ze slonko troszke wyjrzalo zza chmurki..ale A. mnie dobiła-okazalo sie, ze dzisiaj nigdzie nie idziemy bo niby nikomu nie pasuje-mam wrazenie, ze chce mi zepsuc ten wieczor na sile - ja ostatnio nie poszlam to teraz ona musi sie "podroczyc" - nie wiem, ciagle jakies sprzeczne emocje wywoluje we mnie - niby wszystko ładnie pieknie, loobimy sie, jest ok- a za chwile potrafi mi tak "przysrac' ze ciezko mi sie w tym polapac-ona jest zbyt skomplikowana i straszna kombinatorka w dodatku..moze sie myle, ale..dzwine przeczucie..
czarnulka 6/10/2006 11:16:37 [komentarzy 0] Komentuj
namber 61
co za dzień - za oknem chmury i..ja tez jakas taka pochmurna jestem. wstałam z łóżka rano i od razu poleciały mi łzy..wszechogarniajaca beznadzieja.
sama nie wiem-trudno to jakos uporzadkowac, płacze bo jest mi zle, a dlaczego jest mi zle..?
mam wrazenie, ze na swiecie jest za duzo ludzi, zeby kazdy w swoim zyciu mogl zaznac szczescia...podzial jest nierowny..
kap kap chlip chlip..
czarnulka 5/10/2006 09:02:31 [komentarzy 2] Komentuj
namber 60
jestem deszczowa..
czarnulka 4/10/2006 23:39:33 [komentarzy 1] Komentuj
namber 59
oczywiscie-sciecie juz z samego rana. MAM DOSC!! !! !! nienawidze wstawac rano jak jeszcze jest w domu-niestety wszystkie wyklady mam na 8 :/
w sobote wraca tata...oj, bedzie sie działo :(
czarnulka 3/10/2006 05:50:21 [komentarzy 0] Komentuj
namber 58
jednak zrezygnowała - za dużo zachodu. pojade do domu, przemecze sie. "narzeczony" przyjechał - wywiazala sie ostra wymiana zdan przy drzwiach - o mało nie doszlo do rekoczynow. bylam przerazona - stałam jak słup soli. bo co ja moge?
mam jedynie nadzieje, ze na czas zmardzeje i poszuka kogos, kto bedzie w nia wpatrzony jak w obraz. ona kogos takiego potrzebuje - kogos kto wreszcie bedzie zabiegał o nia a nie ona wiecznie o niego.
"problem alkoholowy" nie jest wytłumaczeniem.
czarnulka 1/10/2006 20:17:53 [komentarzy 0] Komentuj
namber 57
przed chwila dzwonila M - zapłakana, ledwo cedziła słowa..czy..czy mogłbys przenocowac mnie i A. jedna noc? prosze..
zaraz ide jej pomoc................................
czarnulka 1/10/2006 17:19:38 [komentarzy 0] Komentuj