namber 183
Mamy Nowy Rok. 2010!
Znowu zachciało mi się chcieć. Dlatego wracam tutaj. Mam potrzebę słowa, mam potrzebę pisania. Uf. To dobrze.
Wróżba numerologiczna na Nowy Rok. Ha!
Jedenastka
W Roku Cudów będą mieć miejsce bardzo dziwne zdarzenia, które trudno wytłumaczyć w racjonalny sposób. Jest to wspaniały rok dla osób chętnych, aby skorzystać z pomysłów, jakie niesie z pozoru zwykła codzienność. Przyjrzenie się wskazówkom losu bardzo ułatwi dotarcie do wymarzonych celów! W tym roku trzeba będzie zdać sobie sprawę z różnicy między planami i marzeniami. Te pierwsze realizuje się samodzielnie, a drugie spełnia właśnie los! Teraz byłoby dobrze mu zaufać i posłuchać intuicji! Złe i dobre przeczucia trzeba jednak sprawdzać, aby móc się przekonać, czy prawidłowo odczytuje się te tajne znaki losu. Dla wielu osób będzie to rok przemian, magii i niezwykłości. Rok 2010 przekona, że nie ma rzeczy niemożliwych! Z pewnością pomysłów na ubarwienie szarej codzienności nie zabraknie! Osoby urodzone z Wibracją Doskonałą będą mogły rozwinąć oryginalne zamiłowania i najpiękniejsze cechy osobiste! Przejdą metamorfozę i być może pokażą też wybitne zdolności artystyczne, a nawet paranormalne! Mogą więc zaczarować lub odczarować ten świat!
Podsumowanie starego roku wypada blado. Złamane serce, nowe znajomości, chwile wypełnione ciszą, czasem łzami,ciepłym uśmiechem Pana z Teatru, słowami,oczekiwaniem. Ach, chciałabym.
czarnulka 3/01/2010 16:52:04 [komentarzy 2] Komentuj
namber 182
Życie zaskakuje na każdym kroku i zmusza do myślenia. Zmusza do tego, żeby przystanąć i pomyśleć, na drugi raz pomyśleć i myśleć już zawsze o tym, jak ważne jest okazywanie sobie miłości, czułości, szacunku bo nigdy nie wiemy, kiedy możemy powiedzieć coś po raz ostatni..
czarnulka 23/09/2009 10:29:24 [komentarzy 1] Komentuj
namber 181
I jak to w życiu bywa, raz na wozie raz pod wozem.
W sumie to śmiesznie wszystko się potoczyło:)I powiem Wam, że przyjemnie rozmawiać z kimś, kto kończy rozpoczęte przez ciebie zdanie..
Teraz już wiem, żeby nigdy nie mówić nigdy:) Nie warto;)
czarnulka 13/09/2009 09:42:49 [komentarzy 0] Komentuj
namber 180
Nie zapeszam, dmucham na zimne. Oby się udało. Dziękuję Ci Boże. Czuję się dziwnie. Natchniona, uniesiona, szczęśliwa, chociaż w dalszym ciagu nie do końca pewna. Myślę, że to bardziej wynika ze zdrowego rozsądku, bo "nie może być za pięknie", bo w środku, do czego nie do końca chcę się przed sobą przyznać- jestem pewna, że wszystko potoczy się dobrze.
Oby się udało.
czarnulka 8/08/2009 13:15:22 [komentarzy 0] Komentuj
namber 179
Od momentu powrotu z Wrocławia miałam straszną huśtawkę emocjonalną. Coś okropnego. Przez tydzień praktycznie nie wstawałam z łóżka, bo "życie nie ma sensu". Czułam się brzydka, gruba, nikomu niepotrzebna, przez nikogo niekochana. Świat wali mi się na głowę, wszystkie decyzje które podejmuję są złe i nietrafione. Najśmieszniejsze jest to, że tak naprawdę to wszystko dzieje sie w mojej głowie. Najgorsze jest to, że sama sobie taki świat kreuję. Czasem mam wrażenie, że jestem spętana łańcuchem własnych złych myśli, wyrobionych schematów, złego nastawienia i wmawiania sobie. Tak, są takie dni kiedy sama siebie nienawidzę. Za wszystko, za całokształt. Nie lubie tego jak myślę, o czym myślę i tego, że nie potrafię wyjść poza te ramy. Dzisiaj poczułam lekką odwilż. Jest coś w tym co mówił M.o wytworzeniu wokół siebie bańki. Kiedy ta bańka niebezpiecznie się kurczy, dostrzegasz świat przed jakim bańka miała cię chronić. Doświadczyłam tego przez ten tydzień. Kiedy bańka sie kurczy, docierają do ciebie wszystkie rzeczy, wszystkie słowa i wspomnienia, o których chciałoby się zapomnieć.To tak jakby twój organizm tracił nagle odporność, a ty leżysz powalony i bez sił na łóżku modląc się o spokój.
Chciałabym niektóre rzeczy wymazać z pamięci. Chciałabym niektóre rzeczy móc naprawić, zmienić. Chciałabym mieć w sobie wewnętrzny spokój, który uciszyłby to wewnętrzne rozedrganie, którego tak nienawidzę.
Przychodzi taki moment, kiedy wydaje ci się, że walka o to też jest bez sensu. Bo przeciez fajnie byłoby mieć zycie idealne od początku do końca, tak żeby powstawała pewna spójność. A ja nie wiem, czy potrafię skonsolidować to co było z tym co być może będzie. Chcę żeby to było spójne, ale ciągle ta spójność wymyka mi się z rąk.
...
czarnulka 13/07/2009 09:16:34 [komentarzy 1] Komentuj
namber 178
Praktyki w Ministerstwie płyną swoim nieskrępowanym rytmem. Ela jest przesympatyczna, moja Pani Naczelnik Joasia sympatyczna do kwadratu. Cieszę się, że trafiłam na takich ludzi. Zwłaszcza po traumatycznych przeżyciach w doradztwie personalnym.
Joasia wczoraj zapytała czy chciałabym u Nich pracować po skończeniu studiów? Ale to dopiero za rok, mówię.
To nic,poczekamy. Rzadko przychodzi do Nas do pracy ktoś taki jak Ty. (cokolwiek to miało znaczyć). Ale zrobiło mi się miło. Ogólnie miałabym odwalać pracę za prawników, których w Ministerstwie chyba brakuje. Dobrze chociaż, że w naszym wydziale i w zakres naszych kompetencji wchodzi jedna ustawa (ale tylko teoretycznie, bo tak właściwie to powinniśmy znać się na wszystkich). Ciężko to ogarnąć, ale wiem, że to czym się zajmujemy pomaga innym. To motywuje.
W piątek jedziemy do jednej z podległych nam organizacji na "kontrole". Jadę się uczyć.
Przedwczoraj widziałam się z M. To jedno z tych spotkań, które się wspomina. Bardzo było miło. Naprawdę cieszy mnie to, że potrafimy się po tym wszystkim spotkać i normalnie porozmawiać. Co śmieszniejsze, teraz rzeczywiście ze sobą rozmawiamy. Kiedy bylismy razem, pewne rzeczy nie były w stanie przejść Nam przez gardła.
Jego kolega, z którym widziałam sie jakiś czas temu powiedział, że spotykając się z M. cały czas daję Mu nadzieję na powrót. Może.. powrotów nie przewiduje, chociaż sentyment pozostał.
Jak wszystko dobrze pójdzie, za tydzień wpadnę do Krakowa. To taka moja oaza spokoju i ostatnia deska ratunku w sytuacjach kryzysowych.
czarnulka 11/06/2009 11:17:30 [komentarzy 2] Komentuj
namber 177
Dzisiaj imieniny Zuzanny. Wreszcie wiem. Wszystkiego najlepszego sobie życzę.
Chcę zwiedzić cały świat, kochać i być kochaną.
To tyle. Aż tyle.
czarnulka 24/05/2009 11:40:42 [komentarzy 5] Komentuj
namber 176
Nie ma to jak piękna wiosenna burza. Oczyszczająca.
Mojego snu ciąg dalszy.
Czasem mam wrażenie, że moje życie to jeden wielki sen. Wszystko płynnie przechodzi od koszmaru, po błogość i spokój.
Dzisiajszy dzień, podobnie jak wczorajszy sponsoruje Depeche mode i Strangelove. Weszło w krwioobieg.
czarnulka 23/05/2009 14:05:44 [komentarzy 0] Komentuj
namber 175
Strangelove. Depeche mode. Wszystko ostatnio jest strange. Odrealnione.
Kilometry przejechane na rowerze. Mieszaja mi się dni, mieszają mi się godziny. Wstaję z łóżka i nie wiem, co to za dzień, co powinnam zrobić, a co robiłam wczoraj. Jak w pijackim widzie.
Uśmiech Pana w autobusie. Nieodwzajemniony.
Pamiętam jak przez mgłę. A może to też był sen? Powieki jak z ołowiu. Przychodzi ten stan i nagle jest mi tak dobrze. Potem otwieram oczy i znowu to samo.
Muzyka leci coraz głośniej.
Pani Doktor powiedziała, że sen jest moją naturalną reakcją na stres. Tak.
Strangelove. Wszystko jest strange.
czarnulka 22/05/2009 10:11:27 [komentarzy 1] Komentuj
namber 174
***
co noc czekam
otwieram okno
wypatruję gwiazd
tylko z nimi przychodzi
zapach wolności
***
Io.
czarnulka 10/05/2009 12:01:23 [komentarzy 0] Komentuj